Te kilka słów miał napisać prof. Janusz Kurtyka, którego życie zostało w tak nagły i niespodziewany, a jednocześnie niezwykle symboliczny, sposób zakończone, gdy prezydencki samolot runął na smoleńską ziemię. Zginął wśród tych, których nazwiska spinają nasze zmagania o niepodległość w ostatnich kilkudziesięciu latach; prezydenta RP Ryszarda Kaczorowskiego i Anny Walentynowicz. Janusz Kurtyka wpisywał się w ten nurt, chciał by pamięć o ich zmaganiach nigdy nie została zatarta.

Wiem czym była dla niego „Solidarność”, wiem jak już przed laty kreślił pomysły uczczenia 30 rocznicy jej narodzin. Ten album jest również jedną z inicjatyw, w którą się zaangażował. Nie zdążył jednak dokończyć tego dzieła. Razem – tworząc Niezależne Zrzeszenie Studentów – uczestniczyliśmy w tym ruchu, który jak pisał śp. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej był „dziełem narodu, zrodzonym z protestu przeciwko ciężkim warunkom materialnym, zakłamaniu życia publicznego i komunizmu w ogóle, z poczucia wspólnoty, obudzonego po wyborze i pierwszej pielgrzymce Jana Pawła II, z marzenia o wolności i sprawiedliwości, a z czasem niepodległości”.

Po 16 miesiącach „Solidarności”, marzeń o wolności i sprawiedliwości nie powstrzymały już czołgi wytoczone na ulice. Co dzisiaj pozostało z tego doświadczenia, z tych dni „pełnych nadziei”? Ideę Sierpnia’80 roku wyraził Jan Paweł II, bez którego duchowego zasiewu pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny nie byłoby „Solidarności”. Gdy przybył ponownie do Polski zdławionej stanem wojennym przypomniał, iż „obrazy, jakie w 1980 roku obiegały świat, chwytały za serce i dotykały sumienia. Stało się tak dlatego, że podstawowym pytaniem było nie — skądinąd ważne — pytanie: „ile?”, lecz u podstaw znalazło się pytanie: „w imię czego?”, pytanie o sens ludzkiej pracy, o samą jej istotę” i kontynuował, iż „w wydarzeniach tych chodziło przede wszystkim o sam moralny ład związany z pracą ludzką, a nie tylko o podwyższenie zapłaty za nią. Uderzała również i ta okoliczność, że wydarzenia te były wolne od gwałtu, że nikt nie poniósł przez nie śmierci ani ran. Wreszcie i to, że wydarzenia polskiego świata pracy z lat osiemdziesiątych nosiły na sobie wyraźne znamię religijne”. I to przesłanie, iż bez moralnego ładu nie zbudujemy naszej przyszłości pozostaje najważniejszym wyzwaniem, które nie straciło nic ze swej aktualności po 30 latach.

To ono dało siłę pokoleniu „Solidarności”, które rozbudziło ducha wolności w ujarzmionej przez komunizm Europie Wschodniej. Musimy pamiętać i jednocześnie możemy być dumni, iż to Polska pierwsza wkroczyła na drogę do wolności. Na jej ostatnim etapie nie byliśmy już sami, towarzyszyli nam Litwini, Łotysze, Estończycy, Ukraińcy, Rosjanie, Węgrzy oraz sąsiedzi, ale ich droga była już krótsza, co ilustrował wywieszony na jednej z praskich ulic plakat: „Polska – 10 lat, Węgry – 10 miesięcy, NRD – 10 tygodni – Czechosłowacja – 10 dni...”.

Marek Lasota

dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie

 

Styczeń 2012

W styczniu
specjalna cena
albumu "Ku wolności"
i prezent

  69zł 

(z bezpłatną wysyłką
na terenie Polski)

W prezencie książki
(
do wyboru: Humanizm, Na koniec świata)
lub flaga narodowa
 


Pokaż koszyk
Twój koszyk jest pusty.

Facebook

Kontakt

Napisz do nas: redakcja@fabri.com.pl This e-mail address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it

Problemy ze stroną www / uwagi:
admin@fabri.com.pl

|||||||||||||||\|||\\|||//|||||||\\|/////||
fabri. .biblioteka konesera
|||||||||\|||\\||////||||||||||\\||||||||||

tel. +48 513 873 718, 122 856 605
fax +48 123 504 879

os. Parkowe 14/2
32-083 Balice